Ścieżki postępu. Od liczydła do smartfonu.



„Cieszmy się najnowszymi wynalazkami, technologiami na miarę XXI w., korzystajmy z nich, ale pamiętajmy, że aby zrozumieć teraźniejszość, warto choć na chwilę zatrzymać się i zajrzeć w przeszłość” – mówi kurator wystawy Iwona Koźbiał-Grzegorzek.

Smartfon [ang. smartphone] – jedna z najinteligentniejszych maszyn naszych czasów, cudowne, małe, przenośne urządzenie, bez którego prawie nikt z nas nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania. Wymyślone pod koniec lat 90. XX w. jako mobilny telefon połączony z funkcją komputera kieszonkowego [ang. PDA, Personal Digital Assistant], całkowicie opanował naszą rzeczywistość. Dzięki niemu możemy nie tylko komunikować się poprzez rozmowę lub esemesy [ang. SMS Short Message Service], ale także mamy dostęp do Internetu: wszelkich możliwych portali społecznościowych i informacji prasowych, nawigacji satelitarnej; możemy m.in. robić zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, nagrywać i odtwarzać filmy, słuchać muzyki i czytać książki. Wszystko w jednym, łatwo, wygodnie i praktycznie, w rzeczywistości, w której czas biegnie szybciej niż nasze myśli taki sprzęt jest niezbędny, żeby przetrwać w dżungli współczesnego świata.

Ale nie zawsze tak było… Nie tak dawno jedyną funkcją telefonu był dialog na odległość; pisemne wiadomości docierały do adresata pocztą w formie listów czy depesz. Bez liczydeł, specjalnych maszyn liczących, późniejszych kalkulatorów nie obeszła się żadna rachunkowość. Maszyny do pisania były podstawowym urządzeniem w każdym sekretariacie i niejednym domu. Zegary w najróżniejszych formach i patentach były specjalnymi sprzętami odmierzającymi czas. Wykonanie zdjęcia nie należało do najłatwiejszych, aparaty fotograficzne wymagały wiedzy w zakresie obsługi, nie wspominając o procesie wywołania odbitki.  Radioodbiorniki, a później telewizory, najpierw czarno-białe, potem kolorowe, były wynalazkami, dzięki którym informacje docierały szybciej i na masową skalę; audycje i programy uczyły, dostarczały rozrywki. Wkrótce pojawiły się magnetofony, odtwarzacze wideo, kamery i jako sprzęty były niemal obowiązkowe w każdym domu. Przykłady można mnożyć. „Każde z wymienionych urządzeń, które dziś jest funkcją w smartfonie, było kiedyś konkretnym w formie i przeznaczeniu przedmiotem bez alternatywy” – mówi kurator wystawy.

Ze zbiorów Muzeum na wystawę zostały wybrane najciekawsze eksponaty związane bezpośrednio z zakresem funkcjonalności tytułowego smartfonu. Na ekspozycji znajdują się dawne telefony, maszyny do pisania, maszyny liczące, zegary i budziki, aparaty fotograficzne, radioodbiorniki, telewizory, gramofony i magnetofony. Wszystkie te urządzenia już dawno wyszły z użycia i zostały zastąpione przez nowsze typy. Niektóre z eksponatów mają kształty i funkcje tak specyficzne, że wymagają dodatkowych kwerend i badań. Zadziwiają nas swoją formą i sposobem działania, pomysłowością patentów w nich zastosowanych. Dziś te muzealne skarby ukazują nam dawną rzeczywistość, w której to one każdego dnia wyznaczały rytm życia.

„Zapraszamy Państwa na tę niezwykłą wystawę, która dla młodszych pokoleń będzie niecodzienną lekcją o tym, że smartfony i inne cudowne gadżety nie spadły z kosmosu, a dla dorosłych i seniorów, niech ta ekspozycja stanie się prawdziwą podróżą sentymentalną, pełną wzruszeń i wspomnień.” – zaprasza Iwona Purzycka dyrektor Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej i współautor wystawy.

Wystawa zorganizowana w ramach programu Święta Szlaku Zabytków Techniki – Industriady 2017

Artykuł wyświetlono 661 razy


Galeria:






Komentarze:


  


(brak komentarzy)
Katalog Firmy »
Turystyka
Gastronomia
Uroda i moda
Reklama, poligrafia
Usługi
Handel detaliczny i hurtowy
Budownictwo
Motoryzacja
Doradztwo, finanse, podatki
Komputery, internet
Kursy i edukacja
Nieruchomości
Śluby i wesela
Medycyna i zdrowie
Przemysł i produkcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic